W ten weekend otoczyło mnie i objęło stado dzikich, mądrych wilczyc. Szukamy się i wołamy przez całe życie a kiedy w końcu dochodzi do upragnionego spotkania, generujemy moc, której nie da się zrozumieć, opisać czy wytłumaczyć póki się jej nie doświadczy.
To jest moc płynąca z połączenia i dzielenia się najbardziej zardzewiałymi i trudnymi kawałkami , moc z rozwibrowanych bioder i płynących w ciałach rzek, moc dzikości i radości, moc płynąca z upadania na kolana i podnoszenia się z nich – wytrwałości w tym, moc patrzenia na prawdę, moc ran broczących i uzdrowionych, moc ryku z trzewi i siostrzanej obecności, czasem miękkiej czasami konfrontującej, moc uważności, moc piratek i łobuzerstwa, moc Buddiń, moc kręgu kobiet – wolnych wilczyc.
Wypełnia mnie duma, że mogłam być w takiej podróży, która odbyła się w przestrzeni czułej uważności Turkusowa Żółwica i Hero Steps. Po raz pierwszy w życiu poczułam się bardzo na miejscu zasiadając w kręgu kobiet.
Tak, jestem jedną z Was.
Samo poczucie tego jest absolutnym blessingiem.
Moc tego kręgu wciąż rozpływa się we mnie delikatnymi strumieniami świadomości i siły życiowej a ta tworzy nowe mosty, połączenia, autostrady i początki we mnie.Dziękuję!!!Wpis ten zakończę jednak oświadczeniem:))))!!!!
<<<JESTEM KOBIETĄ MOCY I NIKT MI NIE PODSKOCZY>>>



Jestem dla siebie, jestem dla Ciebie, siostro❤️
Ja też Siostro <3